Matematyka promocji Orange, czyli kiedy to się opłaca

Całkiem niedawno dostałem ciekawą wiadomość reklamową od Orange, w której poinformowano mnie, że jeśli aktywuję usługę POPZona, to będę mógł przez 30 dni dzwonić do OrangePOP w cenie 10 gr za minutę, a SMSy i MMSy wysyłał będę w cenie 1 grosz. Oferta wydawała się kusząca, ale po chwili uświadomiłem sobie, że wcale nie musi być tak różowo.

 

Mimo iż regulamin usługi jasno mówi, że promocja przewiduje limit 1200 minut 5000 SMSów oraz 1000 MMSów, to istnieje drugie ograniczenie, bo aby skorzystać z rabatu, odbiorcą musi być użytkownik taryfy OrangePOP. Na całe szczęście przed połączeniem z wybranym numerem zostaniemy poinformowani o tym, że użytkownik, do którego dzwonimy posiada taryfę OrangePOP, ale na dłuższą metę taki sposób identyfikacji jest niewygodny, a samo ograniczenie zmniejsza szanse na zaoszczędzenie grosza.

 

Jeśli jednak ktoś uważa, że będzie mógł dzwonić wg stawki 10 gr./min., to się myli. Tak naprawdę gdy wydzwonimy tylko jedną minutę, będzie ona nas kosztowała 6 złotych za aktywację + 10 groszy za połączenie, co da 6,10 zł. Przy wydzwonieniu dwóch minut jest już lepiej, bo zapłacimy za nie tylko 3,10 zł. Tak naprawdę oszczędzać zaczniemy dopiero po 32 minucie, kiedy to sumaryczna stawka za jedną minutę połączenia minie granicę 29 groszy i będzie dalej spadać. Dopiero po przekroczeniu tej granicy zaczyna się nam opłacać, ale niestety nadal nie płacimy tyle ile wmawia nam operator, czyli 10 groszy za minutę połączenia.

 

Za godzinę połączenia do użytkownika OrangePOP według stawki 29 groszy/min zapłacimy 17,40 zł. Natomiast korzystając z usługi POPZona za ten sam czas rozmowy zapłacimy 12 tylko złotych. W drugim przypadku zostaje nam 5 złotych, które możemy przeznaczyć na rozmowy z użytkownikami innych taryf Orange, numerami stacjonarnymi lub abonentami innych sieci komórkowych. Przy wydzwonieniu całego pakietu 1200 minut oszczędzamy 222 złote. Przy takim założeniu musielibyśmy dzwonić do użytkowników OrangePOP 40 minut dziennie.

 

Oferta wydaje się być kusząca, ale dlaczego nikomu jej nie polecam? Ponieważ jest to nabijanie ludzi w butelkę po raz kolejny. Dlaczego? Ano dlatego, że zamiast aktywować pakiet POPZona i oszczędzać z każdą kolejną minutą możemy skorzystać z usługi POPGadane, która oferuje pakiet 60 minut w cenie 6 złotych. W tym wypadku jeśli wykorzystamy całą pulę minut, to za każdą z nich zapłacimy naprawdę 10 groszy! W dodatku nie ma tu żadnego ograniczenia dotyczącego taryfy odbiorcy. Płacimy 10 groszy za minutę dzwoniąc na dowolny numer Orange lub stacjonarny.

 

Podsumowując, usługi „obniżające koszty” nie bez powodu są polecane przez operatora. Jest to zmyślny sposób na wydobycie od nas pieniędzy. Dlatego zamiast korzystać z POPZony, lepiej kupić pakiety GROSZ, MMS i POPGadane.



Proszę zważać na to co piszecie w komentarzach. Wpisy zawierające idiotyczne, obraźliwe, wulgarne, ubogie merytorycznie lub niezgodne z polskim prawem treści będą usuwane.